Norweski bank albo urząd prosi cię o zaświadczenie z ZUS, a do najbliższej placówki daleko? Nie musisz kupować biletu do Polski. Dokument o wysokości pobieranej emerytury czy podstawie wymiaru składek wygenerujesz sam w eZUS lub mZUS, w kilka minut i bez żadnego wniosku. Ma taką samą moc jak papierowy.
Plik dostaje kwalifikowaną pieczęć elektroniczną ZUS, więc nikt nie powinien go traktować jak zwykłego wydruku z internetu. Nie czekasz, aż urzędnik w Polsce rozpatrzy sprawę. Wszystko załatwiasz online, z własnego mieszkania w Norwegii.
Jakie zaświadczenie możesz wygenerować?
ZUS nie pokazuje wszystkim tej samej listy. Zakres dokumentów zależy od tego, kim jesteś dla tej instytucji: ubezpieczonym, świadczeniobiorcą czy płatnikiem składek. Każda z tych grup widzi zaświadczenia dopasowane do danych, jakie ZUS o niej przechowuje. Zanim zaczniesz klikać, ustal więc, czego dokładnie potrzebuje bank lub urząd.
W ramach usługi wygenerujesz m.in. zaświadczenie o:
- wysokości pobieranego świadczenia z ZUS, np. emerytury,
- wysokości podstawy wymiaru składek,
- saldzie na koncie płatnika składek,
- stanie rozliczeń za ostatnie 12 miesięcy.
Takich dokumentów wymagają często banki, urzędy oraz instytucje przyznające dotacje lub świadczenia socjalne, gdy chcą potwierdzić twoją sytuację finansową, zatrudnienie albo pobierane świadczenia.
Krok po kroku: od logowania do gotowego pliku
- Zaloguj się na portal eZUS w przeglądarce albo otwórz aplikację mZUS na telefonie. Przedsiębiorcy korzystają z osobnej aplikacji, mZUS dla Płatnika.
- Znajdź usługę samodzielnego generowania zaświadczeń i wskaż dokument pasujący do twojej sytuacji.
- Wygeneruj zaświadczenie. Całość trwa kilka minut, bez czekania na decyzję urzędnika.
- Zdecyduj, co zrobić z plikiem: zapisać go jako PDF lub XML, wydrukować albo od razu wysłać e-mailem.
Wysyłka e-mailem jest najwygodniejsza, gdy dokument ma trafić prosto do doradcy w banku czy urzędnika w Norwegii. Wpisujesz dowolny adres, a ZUS zabezpiecza załącznik hasłem. Dzięki temu twoje dane są lepiej chronione w drodze do odbiorcy.
Jak urzędnik za granicą sprawdzi, że dokument jest prawdziwy?
Norweski urzędnik nie musi znać polskich pieczątek, żeby zweryfikować twoje zaświadczenie. Ma do wyboru dwie drogi.
Pierwsza to sama pieczęć. Wystarczy kliknąć jej ikonę w pliku, a system pokaże, czy jest ważna i czy po wystawieniu nikt nie zmienił treści dokumentu. Druga to wyszukiwarka zaświadczeń na stronie zus.pl. Każdy dokument ma unikalny numer i datę utworzenia, a po ich wpisaniu wyświetla się jego zawartość.
Warto od razu napisać to w mailu: podać numer zaświadczenia, datę jego utworzenia i wskazać zus.pl jako miejsce weryfikacji. Oszczędzisz sobie dopytywania i kolejnej wymiany wiadomości.
Pod względem prawnym taki plik jest równy dokumentowi wystawionemu tradycyjnie przez ZUS. Czy norweska instytucja przyjmie go w wersji polskiej, zależy już od niej, więc dopytaj o to przed wysyłką.
Z usługi skorzystano już ponad 500 tys. razy
Nie jesteś pierwszy, który omija wizytę w placówce. Według ZUS klienci samodzielnie wygenerowali już ponad 500 tys. zaświadczeń. Najwięcej, ponad 350 tys., przygotowali ubezpieczeni. Płatnicy składek zrobili to prawie 163 tys. razy, a świadczeniobiorcy wystawili sobie niemal 24 tys. dokumentów. Zainteresowanie usługą systematycznie rośnie, zarówno wśród osób prywatnych, jak i przedsiębiorców.